Dlaczego Włosi z Południa nie lubią Włochów z Północy?

Północ i południe Włoch różnią się od siebie nie tylko kulturą, językiem czy historią, ale przede wszystkim gospodarką. Różnice gospodarcze są tak wielkie, w tym kontekście można pomyśleć o Półwyspie Apenińskim jak o krainie geograficznej, w której znajdują się dwa państwa: jedno biedne i drugie bogate. Przyczyn tej sytuacji należy szukać przede wszystkim w mentalności mieszkańców obydwóch regionów oraz fatalnie prowadzonej polityce fiskalnej państwa.

Przepaść gospodarcza

Statystyki nie kłamią – PKB na jednego mieszkańca północy wynosi trzy razy więcej niż na mieszkańca południowych Włoch. Północ to jedynie 5% bezrobocia oraz średnie zarobki w wysokości 20 tysięcy euro, podczas gdy na południu dane te wynoszą odpowiednio aż 16% i jedyne 11 tysięcy euro. Południowcy często ukrywają swoje dochody przed urzędami skarbowymi, pracują na czarno (ok. 50% wszystkich pracowników!) zarobionymi pieniędzmi płacą tamtejszej mafii „za ochronę”. Sytuację pogarsza fakt, że na południu panuje wysoka biurokratyzacja, pieniądze z budżetu państwa często znikają w niewyjaśnionych bliżej okolicznościach, a na tysiąc obywateli przypada grubo ponad 20 urzędników (na północy ok. 3).

Dobrą ilustracją mentalności mieszkańców południowych Włoch jest przykład niedokończonych inwestycji finansowanych z budżetu państwa, których budowa specjalnie trwa latami, aby kosztować coraz więcej. W ten sposób inwestycja przestaje być w pewnym momencie opłacalna i pomimo włożenia w nią sporo więcej niż zakładano, realizacja pomysłu zostaje przerwana. Na samej Sycylii takich reliktów jest aż 160. Stanowią one obraz miejscowej biedy, korupcji oraz nieporadnych działań rządu w celu poprawy miejscowej gospodarki.

Dwie skrajne mentalności

Ludzie z północnej i południowej Italii różnią się podejściem do życia i charakterem. Zamknięta struktura południa, ludzi świadomych swojej biedy, którzy żyją w otoczeniu silnej mafii i bezradnego państwa, doprowadziła do powstania wizerunku typowego południowca. Taka osoba ma bardzo roszczeniową postawę, jest nieufna wobec państwa i jednocześnie nie respektuje obowiązujących zasad i przepisów.

Jednocześnie mieszkańcy północnych terenów Włoch coraz bardziej buntują się przeciwko dotacjom kierowanym do pobudzenia południowej gospodarki, które są opłacane z państwowego budżetu. Dzieje się tak, ponieważ powszechnie uważa się, że takie działania nie przynoszą żadnych widocznych efektów.

Bolesna historia

Nie należy jednak zapominać o kwestiach historycznych. Obiektywnie patrząc zjednoczenie Włoch w latach 1859 – 1861 pod względem finansowym było dla południa wyjątkowo mało korzystne. Kursy wymiany ówczesnej waluty były wyjątkowo niskie i wielu południowców z dnia na dzień straciło majątki całego życia. Ale nie to stało się przysłowiową kroplą, która przepełniła czarę goryczy. Otóż niewiele później wybuchła nieomal regularna, partyzancka wojna domowa pomiędzy strukturami państwowymi a południem Półwyspu Apenińskiego i Sycylią. Trwała ok. 10 lat i pochłonęła prawie 30 tys. ofiar (nie licząc żołnierzy). Co więcej, właśnie to wydarzenie uznawane jest za nieoficjalny początek działalności mafii na południu w kształcie, jaki znamy obecnie.

Echa tych wydarzeń wybrzmiewają po dziś dzień. W latach 1951 – 1992 południe „pochłonęło” kwotę w wysokości ok. 140 mld euro. Ile pieniędzy wpompowano od tamtej pory – nie do końca wiadomo, tak samo, jak nie wiadomo, dokąd ostatecznie trafiły te pieniądze. Wiadomo jedynie, że taki sposób finansowania nie ma większego sensu.

Niestety, nawet najtęższe głowy nie wiedzą, jak zapobiec postępującemu rozłamowi pomiędzy północą a południem Włoch.

 

black-and-white-italian-people-street

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

clearPost Comment